Moderator: Smigiel
Smigiel napisał(a):Jacenty, przede wszystkim na każdej sesji powinieneś próbować odpowiedzieć sobie na pytanie: "po co robię te zdjęcia". Możesz chcieć przetestować nowe lampy (ale takie zdjęcia są dla Ciebie i do Twojej wiadomości), możesz chcieć spędzić miło czas w towarzystwie pięknej, nagiej koleżanki (mój ulubiony powód), albo chcieć stworzyć coś, co będzie gadać do innych. Jeśli ma gadać, to musi mieć o czym. I to na tym polega tajemnica fotografii: "o czym jest ta bajka?".
Cartier-Bresson powiedział kiedyś, że naciśnięcie spustu migawki to tylko 1/125 sekundy kończącej dzieło tworzenia. To koniec. Kropka. Dziś, dzięki Photoshopowi ten koniec został rozmyty, co nie oznacza, że twierdzenie przestało być aktualne. Bo Ty, jako fotograf, musisz dokładnie wiedzieć, jaki efekt chcesz osiągnąć. Musisz to wiedzieć dokładnie ZANIM naciśniesz spust. Zdjęcie musi powstać w Twojej głowie dużo wcześniej. Dlaczego? Bo świadomi widzowie będą Cię rozliczać z tego procesu.
Oczywiście, większość początkujących modelek będzie już teraz zachwycona fotkami, które robisz. I dobrze - jeśli robisz zdjęcia, by słuchać komplementów od pięknych kobiet. Tylko czy to Ci wystarcza? Czy nie chcesz pójść o krok, dwa, trzy kroki dalej? Czy fotografia jest dla Ciebie czymś więcej?
To nieprawda, że wszystko już było. Bo gdyby była to prawda, nie byłoby nowych, świetnych filmów, doskonałych książek, pięknej muzyki. Nie byłoby również tylu fantastycznych wystaw fotograficznych, z coraz to nowymi, zaskakującymi pomysłami. Nie byłoby nowych designów w przemyśle samochodowym, modzie, produktach AGD i tak dalej. Twoja fantazja jest nieograniczona, Ty sam ograniczasz ją mówiąc: "ale to już było". Bo nie masz odwagi wyjść POZA.
Profesor Grzegorz Przyborek, jeden z najznakomitszych polskich fotografów odpowiadał kiedyś na spotkaniu na pytanie, czym dla niego jest fotografia. Pokazał wtedy tzw. drzeworyt Flammariona: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Universum.jpg. Bo fotografia, to jest właśnie takie wyjście POZA. Ten właśnie drzeworyt powinien opisywać naszą filozofię tworzenia.
Nie chcę poprawiać Twoich zdjęć i mówić co na nich jest nie tak - światło, kadr, barwa, kompozycja... Bo tak naprawdę, to rozmowa o pierdołach. Do historii fotografii przeszło wiele zdjęć z ewidentnymi błędami - przypadkowe kadry, zwalona kompozycja, spaprane światło. Kogo to obchodzi? To są rzeczy bez znaczenia. Znaczenie ma tylko to, co chcesz przekazać swoją fotografią, nic więcej. Amen.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość